Zgrzyty pamięci

Zwykły wpis

P1040522

W społeczeństwach, które przeżyły doświadczenia traumatyczne, jak wojny,  ludobójstwa, masowe mordy czy totalitaryzm, pojawia się problem przekazu, czyli jak „opowiedzieć” o tym, co sią wydarzyło, jak przekazać prawdę, aby pamięć o tym przetrwała.

W normalnych warunkach zamordowanej ofiarze ofiaruje się miejsce wiecznego spoczynku nie tylko aby przywrócić jej godność ludzką, ale również aby umożliwić rodzinie normalnie przebiegającą żałobę, czyli powolny proces, w czasie którego psychika musi sobie poradzić z pustką, jaka pozostaje po zmarłej osobie aż do momentu jej integracji do żywej pamięci, w której zmarły nadal i wciąż żyje dzięki naszej wyobraźni.

W normalnych warunkach ocaleni szukają sprawiedliwości poprzez sądy i miądzynarodowe trybunały. Te organy stają się tym „trzecim”, czyli pośrednikiem, którego celem jest wysłuchanie obu stron i ukaranie winnego. Jest to niezbędny etap, który umożliwia leczenie. Ten trzeci staje się gruntem, który przywraca poczucie bezpieczeństwa.

W normalnych warunkach traumatyczne doświadczenia wchodzą do historii narodowej i międzynarodowej. Uczą o nich podręczniki szkolne, opowiadają książki, filmy itd. Dzięki temu pamięć o tragicznych zdarzeniach i ich ofiarach jest przekazana następnemu pokoleniu, który ma za zadanie wypracować swoje własne metody przekazu z myślą o swoich własnych potomkach i ich dzieciach.

Przywrócenie godności poległym, uznanie przez organy sprawiedliwości poszkodowanego jako ofiary mordu lub prześladowań, osądzenie winnych i włączenie traumatycznego doświadczenia do oficjalnej historii, to elemnty, które muszą funkcjonować razem w sposób harmonijny, bez zgrzytów.

Pamiętam jak moja mama z krzykiem rzucała nasze podręczniki historii Polski: „To nieprawda! To kłamstwo! Sama to dobrze pamiętam!” Zgrzyt.

Pamiętam kiedy w latach 70, moja mam ze swoim rodzeństwem dyskutowali, jak uświęcić pamięć ich ojca zamordowanego w Katyniu. Następny zgrzyt.

Pamiętam jak przez pierwsze lata mojej imigracji w Kanadzie atakowano mnie, jako Polkę, za współpracę narodu polskiego z Niemcami w likwidacji Żydów. Zgrzyt.

Taki bagaż nie ułatwia ani relacji z przeszłością, ani możliwości jej przekazu, nie mówiąc już o integracji polskich imigrantów w krajach Zachodu.

Na tle tego wszystkiego, można zrozumieć obecny klimat, jaki panuje w Kraju i nad którym wszyscy ostatnio tak ubolewają.

Niestety, te nierozwiązane doświadczenia traumatyczne nie pozwoliły na poradzenie sobie z odziedziczonym poczuciem ciągłego strachu i zagrożenia.  Wynikają z tego co najmniej dwa problemy. Po pierwsze chodzi o chorobliwą, wręcz trybalną więź rodzinną, która uniemożliwia kszałtowanie się zdrowej świadomości społecznej tak niezbędnej dla normalnego funkcjonowania sfery publicznej i całej demokracji. A po drugie taki stan rzeczy powoduje wybuchy patriotyzmu, którę są jakby protestem na niesprawiedliwość, a które w praktyce przenoszą wszystko na płaszczyznę emocji uniemożliwiając tym samym porozumienie się w drodze racjonalnego dialogu.

Reklamy

About lato1980

Moim emigracyjnym patronem jest zdecydowanie Witold Gombrowicz. Poniższy cytat z jego Dziennków porusza właśnie to, co mnie najbardziej interesuje w losie emigranta: "Wiedzcie, że ojczyzna wasza to nie Grójec, ani Skierniewice, nawet nie kraj cały, i niech krew uderzy wam na policzki rumieńcem siły na myśl, że ojczyzną waszą wy sami jesteście! Cóż z tego, że nie przebywacie w Grodnie, Kutnie lub Jedlińsku? Czyż kiedykolwiek człowiek przebywał gdzie indziej, niż w sobie? Jesteście u siebie, choćbyście znajdowali się w Argentynie lub w Kanadzie, ponieważ ojczyzna nie jest miejscem na mapie, ale żywą istotnością człowieka. [...] Nie bądźcie, mówię, mazgajami. Nie zapominajcie, że póki mieszkaliście w Polsce nikt z was Polską się nie przejmował, ponieważ ona była codziennością. Dziś natomiast nie mieszkacie już w Polsce, ale za to Polska silniej w was zamieszkała – ta Polska, którą określić należy jako najgłębszą ludzkość waszą, urobioną pracą pokoleń. Utrata ojczyzny nie wtrąci w anarchię tylko tego, kto umie sięgnąć głębiej, poza ojczyznę, dla kogo ojczyzna jest tylko jednym z objawień wiecznego i uniwersalnego życia." Gombrowicz Dziennik 1953

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s