Polska a Polonia

Zwykły wpis

P1010912

Relacja między Polską a Polonią jest podobna do relacji oryginału z jego tłumaczeniem. Choć oba teksty wywodzą się z jednego źródła, ich „przeżycie” toczy się na różnych gruntach. Są podobne i jednocześnie inne i przez to wprowadzają dynamikę opartą na ciągłym porównywaniu.

W przeciwieństwie do zakorzenionego oryginału, jego przetłumaczona wersja w mniejszym lub większym stopniu musi dostosować się do nowych warunków, w których przyszło jej żyć i fukncjonować. Oznacza to większą swobodę i ruchliwość, bo każdy przekład szuka swojej własnej drogi, aby móc dotrzeć do obcego odbiorcy.

Tłumaczenie nigdy nie zastępuje oryginału, ale wprowadza wymiar relacyjności między nimi. Jest jakby odbiciem w lustrze, które wciąż zmienia wizerunek tego, co jest zakorzenione w jednym miejscu. Dlatego nie ma jednej Polonii, ale jest ich wiele, bo każda z nich kszałtuje swój specyficzny charakter na zasadzie przeszczepu.

Oryginał, jeśli chce być samowystarczalny, to musi skazać się na jałową relację z samym sobą. I odwrotnie, aby pojąć swój własny potencjał musi otrzeć się o Inność, czyli przejrzeć się w różnych lustrach.

Problem Polaków w Polsce polega na tym, że albo zamykają się w swojej własnej historii i Polskości, albo porównują się do silniejszych, co na długą metę doprowadza do alienacji i perwersyjnego zniekszałcenia wizerunku o samym sobie.  To taka moja mała diagnoza…

A my, Polonusy, wciąż patrzymy w kierunku Polski, wciąż do niej wracamy, o niej myślimy, toczymy z nią niekończący się dialog! A może by tak w drugą stronę? Sam Lech Wałęsa będąc kilka lat temu w Kanadzie powiedział, że Polonia ma wiele do przekazania Polakom, a zwłaszcza jeśli chodzi o nabrane na emigracji kompetencje międzykulturowe.

Reklamy

About lato1980

Moim emigracyjnym patronem jest zdecydowanie Witold Gombrowicz. Poniższy cytat z jego Dziennków porusza właśnie to, co mnie najbardziej interesuje w losie emigranta: "Wiedzcie, że ojczyzna wasza to nie Grójec, ani Skierniewice, nawet nie kraj cały, i niech krew uderzy wam na policzki rumieńcem siły na myśl, że ojczyzną waszą wy sami jesteście! Cóż z tego, że nie przebywacie w Grodnie, Kutnie lub Jedlińsku? Czyż kiedykolwiek człowiek przebywał gdzie indziej, niż w sobie? Jesteście u siebie, choćbyście znajdowali się w Argentynie lub w Kanadzie, ponieważ ojczyzna nie jest miejscem na mapie, ale żywą istotnością człowieka. [...] Nie bądźcie, mówię, mazgajami. Nie zapominajcie, że póki mieszkaliście w Polsce nikt z was Polską się nie przejmował, ponieważ ona była codziennością. Dziś natomiast nie mieszkacie już w Polsce, ale za to Polska silniej w was zamieszkała – ta Polska, którą określić należy jako najgłębszą ludzkość waszą, urobioną pracą pokoleń. Utrata ojczyzny nie wtrąci w anarchię tylko tego, kto umie sięgnąć głębiej, poza ojczyznę, dla kogo ojczyzna jest tylko jednym z objawień wiecznego i uniwersalnego życia." Gombrowicz Dziennik 1953

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s